Spis treści
- Dlaczego Islandia to wyjątkowe miejsce?
- Islandia – podstawowe informacje przed wyjazdem
- Dzień 1 – Przylot do Reykjaviku
- Dzień 2 – Wieloryby, wulkan od środka i Reykjavik
- Dzień 3 – Golden Circle: Gullfoss, Geysir i nurkowanie między kontynentami
- Dzień 4 – Landmannalaugar: góry tęczowe i gorące źródła
- Dzień 5 – Lodowiec Solheimajokull i potężne wodospady
- Dzień 6 – FlyOver Iceland i powrót
- Co zabrać na Islandię – praktyczny poradnik
- Islandia – ciekawostki i informacje, które warto znać
- Podsumowanie – czy 5 dni na Islandii to wystarczająco?
Dlaczego Islandia to wyjątkowe miejsce?
Islandia to kraj, który sprawia, że czujesz się jak w innym świecie. Dosłownie. To wyspa, gdzie płyną rzeki lawy obok lodowców, gdzie para wodna buchająca z ziemi spotyka się z krystalicznie czystymi wodami spływającymi z gór, gdzie stoisz nad wodospadem i czujesz moc natury. Nie bez powodu nazywana jest krainą ognia i lodu – to określenie idealnie oddaje kontrast tej wyspy.
Zielone doliny przeplatają się z czarnymi polami lawowymi, pokrytymi delikatnym mchem (chroniony prawnie, więc nie wolno po nim deptać!). Górskie szczyty przechodzą w lodowce, a te z kolei w ciepłe, geotermalne źródła. To miejsce, gdzie natura pokazuje swoją najpotężniejszą twarz – wulkaniczną i surową, ale jednocześnie niezwykle piękną.
Podczas mojego 5-dniowego pobytu na Islandii miałem okazję doświadczyć tego, co wyspa oferuje najlepszego – od zejścia do wnętrza wulkanu, przez obserwację wielorybów, po hiking na lodowcu. I choć to był zaledwie krótki fragment tego, co Islandia ma do zaoferowania, przekonałem się, że nawet w kilka dni można przeżyć tam coś naprawdę wyjątkowego.

Islandia – podstawowe informacje przed wyjazdem
Kiedy jechać na Islandię?
Islandia to kierunek całoroczny, ale… z dwoma zupełnie różnymi obliczami. Latem (czerwiec-sierpień) masz prawie całodobowy dostęp do światła słonecznego dzięki białym nocom, temperatury oscylują w okolicach 13-15°C, a większość atrakcji jest dostępna. Zimą (listopad-marzec) możesz zobaczyć zorzę polarną i odwiedzić jaskinie lodowe, ale część tras górskich będzie niedostępna.
Ja byłem w czerwcu – idealna pora, gdy większość atrakcji już funkcjonuje, ale turyści jeszcze nie zalali wyspy tak jak w szczycie sezonu. Warto jednak pamiętać, że pogoda na Islandii jest… nieprzewidywalna. W ciągu jednego dnia możesz doświadczyć słońca, deszczu, wiatru i mgły. Poniżej sceen pogody – prawie północ czyli chwila przed zachodem słońca 🙂

Koszty – Islandia nie jest tania
Ten wyjazd był zorganizowany, więc nie będę poruszał szczegółowych kosztów, ale jedno mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością: Islandia jest bardzo drogim kierunkiem. Jedzenie, nocleg, paliwo, atrakcje – wszystko kosztuje znacznie więcej niż w Polsce czy nawet w większości krajów europejskich.
Jeśli planujesz wyjazd na własną rękę, rezerwuj wszystko z dużym wyprzedzeniem – szczególnie w okresie późnej wiosny i lata. Samochód, nocleg, a nawet niektóre atrakcje potrafią być wykupione nawet na kilka miesięcy wcześniej.
Noclegi na Islandii
Nocleg podzielony był między dwa hotele, co bardzo ułatwiło logistykę zwiedzania:
- Hotel Marina w Reykjaviku (lokalizacja na mapie) – po przylocie i pierwszego dnia. Świetna lokalizacja w porcie, blisko centrum miasta.
- Landhotel w Hella (lokalizacja na mapie) – od 3 dnia do wylotu. Strategiczne miejsce na południowym zachodzie wyspy, idealne na wyjazdy do Golden Circle i południowych atrakcji.
Dzień 1 – Przylot do Reykjaviku
Lot z Warszawy do Reykjaviku trwa około 4 godzin (Wizz Air lata bezpośrednio). Lotnisko Keflavík znajduje się około 50 km od stolicy – transfer do hotelu zabiera około 45 minut.
Po przylocie i zameldowaniu – odpoczynek i przygotowania do kolejnych dni. Warto tego pierwszego wieczoru zaopatrzyć się w podstawowe rzeczy, jeśli planujesz własne wycieczki, lub po prostu poczuć klimat Reykjaviku wieczorową porą.
Wskazówka: Jeśli przylatujesz rano, możesz od razu rozpocząć zwiedzanie stolicy – wtedy wykorzystasz dzień maksymalnie.



Dzień 2 – Wieloryby, wulkan od środka i Reykjavik
Poranek: Obserwacja wielorybów z portu w Reykjaviku
Zaczynamy z przytupem – wyjście w morze na obserwację wielorybów. To jedna z tych atrakcji, która może zmienić twoje spojrzenie na ocean i jego mieszkańców. Wycieczka startuje z portu w Reykjaviku i trwa kilka godzin.


Tak! Zobaczyliśmy wieloryby. To niesamowite doświadczenie, gdy ogromny ssak wypływa tuż obok łodzi, pokazuje swój grzbiet, a potem znika w głębinach. Możesz zobaczyć różne gatunki – od mniejszych do naprawdę potężnych osobników. Organizatorzy zapewniają ciepłe kombinezony (na morzu potrafi być naprawdę zimno!), więc nie musisz się martwić o ubranie.
Praktyczne informacje:
- Czas trwania: około 3-4 godzin
- Rezerwacja: Whale Watching Reykjavik
- Koszt: około 90-120 EUR (w zależności od operatora)
- Wskazówka: Weź kurtkę przeciwdeszczową oraz leki przeciwwymiotne, jeśli źle znosisz kołysanie na falach
Popołudnie: Inside the Volcano – w sercu islandzkiego wulkanu
A teraz coś absolutnie unikalnego – zejście do wnętrza wulkanu Thrihnukagigur. To jedyne miejsce na świecie, gdzie możesz wejść do magmowej komory wygasłego wulkanu!

Wycieczka zaczyna się około 45-minutowym trekkingiem po polu lawowym (około 3,5 km), potem zejście specjalną windą do wnętrza komory. Widoki są… nierealne. Ściany wulkanu mienią się czerwienią, żółcią, pomarańczem – to kolory minerałów, które kiedyś były rozpalone do tysięcy stopni. Komora ma około 120 metrów wysokości – stoisz na dnie i patrzysz w górę, czując się maleńkim.
Ciekawostka: Islandia to wulkaniczna wyspa, na której znajduje się około 130 wulkanów, z czego około 30 to wulkany aktywne. Erupcje szczelinowe (kiedy lawa wypływa z długiej szczeliny w ziemi, a nie z klasycznego krateru) są na Islandii dość częste. W ostatnich latach mieliśmy kilka spektakularnych erupcji w okolicach Fagradalsfjall czy Grindavík.




Praktyczne informacje:
- Czas trwania: około 5-6 godzin (łącznie z trekkingiem)
- Rezerwacja: Inside the Volcano
- Koszt: około 350-400 EUR (drogo, ale unikalne!)
- Wskazówka: Dobre buty trekkingowe OBOWIĄZKOWO, kurtka wiatroszczelna, bo na polu lawowym wieje!
- Sezon: tylko od maja do października
Alternatywa: Jeśli Inside the Volcano jest poza budżetem lub nie masz czasu, możesz ten czas przeznaczyć na Blue Lagoon lub inne geotermalne baseny. Blue Lagoon jest najsłynniejsza, ale też bardzo komercyjna i droga (bilety od 80 EUR). Nowsze alternatywy to Sky Lagoon czy lokalne baseny typu Laugarvatn Fontana – spokojniejsze i tańsze.
Wieczór: Spacer po Reykjaviku
Po powrocie – spacer po stolicy. Reykjavik jest małym, ale urokliwym miastem. Warto zobaczyć:
- Hallgrímskirkja – symboliczna katedra inspirowana bazaltowymi kolumnami (Google Maps)
- Dzielnica portowa – modernistyczna architektura, restauracje, klimat
- Harpa – futurystyczna sala koncertowa nad brzegiem morza
- Ulica Laugavegur – główna ulica handlowa
Reykjavik ma specyficzny urok – kolorowe budynki, nowoczesna architektura i… mnóstwo kaw. Islandczycy uwielbiają kawę, więc jeśli szukasz chwili odpoczynku, zajdź do lokalnej kawiarni.
Dzień 3 – Golden Circle: Gullfoss, Geysir i nurkowanie między kontynentami
Trzeci dzień to klasyka islandzka – Golden Circle, czyli najbardziej znana trasa turystyczna na wyspie. Ale z dodatkiem: nurkowanie (snorkeling) w Silfra!
Gullfoss – Złoty Wodospad
Pierwszy przystanek to Gullfoss, czyli „Złoty Wodospad”. Nazwa pochodzi od złotego połysku słońca odbijającego się w wodnej mgiełce. Wodospad składa się z dwóch kaskad – woda spada łącznie na 32 metry do wąskiego kanionu.
Moc tego miejsca jest hipnotyzująca. Stoisz kilka metrów od krawędzi, czujesz na twarzy drobinki wody, słyszysz ryk tysięcy litrów wody spadającej w dół. W słoneczne dni pojawia się tęcza – magiczny widok.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Gullfoss na mapie
- Parking: darmowy
- Czas zwiedzania: 30-45 minut
- Wskazówka: Weź kurtkę przeciwdeszczową lub pelerynę – mgła wodna potrafi zmoczyć!


Geysir – strefa geotermalna
Kilkanaście minut jazdy dalej znajduje się strefa geotermalna Geysir. To miejsce dało nazwę wszystkim gejzerom na świecie! Oryginalny Wielki Gejzer już nie działa regularnie, ale jego młodszy brat Strokkur wybucha co 5-10 minut, wyrzucając słup wrzącej wody na wysokość 15-30 metrów.
Czekasz, obserwujesz, widzisz jak woda zaczyna bulgotać w błękitnej „balii”, wzbiera, i… BUM! Słup wody leci w górę. Adrenalina murowana, szczególnie jeśli stoisz blisko.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Geysir na mapie
- Parking: płatny (około 1000 ISK)
- Czas zwiedzania: 45-60 minut
- Wskazówka: Uwaga na wiatr! Jeśli stoisz pod wiatr od gejzera, możesz dostać gorącą wodę. Obserwuj kierunek wiatru i stań po właściwej stronie.



Silfra – nurkowanie między dwoma kontynentami
A teraz perełka – Silfra. To szczelina w Parku Narodowym Þingvellir (Thingvellir), gdzie spotykają się dwie płyty tektoniczne: euroazjatycka i północnoamerykańska. Dosłownie możesz dotknąć dwóch kontynentów jednocześnie!

Ja nie brałem udziału w snorkelingu więc to relacja osób, które tego doświadczyły. Snorkeling wykonuje się w suchym skafandrze (dry suit) z maską i rurką. Woda ma około 2-4°C przez cały rok, ale dzięki piankowemu ubiorowi pod suchym skafandrem nie czujesz zimna (no, poza dłońmi i twarzą – te po prostu bolą).
Ale co tam zimno, gdy widzisz TAK przejrzystą wodę! Widoczność sięga ponad 100 metrów. Woda jest tak czysta, bo spływa z lodowca Langjökull przez podziemne filtry lawowe przez dziesiątki lat. Pływasz między skałami, widzisz każdy detal na dnie, kolory są nierealne – błękit, zieleń, czarny bazalt. To surrealistyczne doświadczenie.
Ciekawostka: Islandia znajduje się dokładnie na grzbiecie śródatlantyckim, gdzie płyty tektoniczne się rozchodzą z prędkością około 2 cm rocznie. To oznacza, że wyspa powiększa się! Nowa lawa wypływająca z wulkanów zapełnia przestrzeń między płytami.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Silfra na mapie
- Rezerwacja: wymagana z wyprzedzeniem (np. przez DIVE.IS)
- Koszt: około 150-200 EUR za snorkeling, więcej za diving z butlą
- Wymagania: jeśli nurkujesz z butlą, potrzebujesz certyfikatu (np. PADI)
- Czas: około 2-3 godziny (łącznie z ubieraniem się i instruktażem)
- Wskazówka: MUSISZ umieć pływać i czuć się komfortowo w wodzie. To nie jest atrakcja dla każdego!
Thingvellir – miejsce historyczne
Park Narodowy Þingvellir to nie tylko Silfra. To też miejsce, gdzie w 930 roku powstał Althing – islandzki parlament, jeden z najstarszych na świecie. Tu zbierali się Wikingowie, podejmowali decyzje, rozstrzygali spory. Możesz przejść się ścieżkami między skałami, gdzie odbywały się zgromadzenia.



Dzień 4 – Landmannalaugar: góry tęczowe i gorące źródła
Czwarty dzień to wyprawy dla wytrzymałych – Landmannalaugar, czyli „kąpielisko ludzi”. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Islandii – góry ryolitowe w kolorach tęczy (czerwone, żółte, zielone, brązowe), pola lawowe i gorące źródła w środku dzikiej przyrody.
Dojazd? Tylko Super Jeepami (albo autobusy 4×4), bo droga F208 wiedzie przez rzeki, kamieniste tereny i jest dostępna tylko latem. To kilka godzin jazdy w jedną stronę – ale każda minuta tego warta.
Treking i gorące źródła
Po dotarciu na miejsce można wybrać się na trekking (różne trasy – od godzinnej po kilkugodzinne). Widoki są… kosmiczne. Góry w kolorach, które trudno uwierzyć, że są naturalne, pola obsydianowej lawy, parujące fumarole.
Po powrocie – wejście do gorących źródeł. To naturalne baseny zasilane przez geotermalne wody. Temperatura idealna, około 38-40°C. Tylko że…
Realia: Byłem tam w warunkach ekstremalnych – duży wiatr, deszcz, temperatura odczuwalna znacznie poniżej komfortowej. W wodzie ciepło, ale… wystaje ci głowa, pada na nią deszcz, wieje wiatr. Wyszedłem z wody i byłem mokry od deszczu bardziej niż od wody źródlanej. Czy żałuję? Absolutnie nie! To doświadczenie dla wytrawnych i odpornych, ale jeśli pogoda jest znośna, to prawdziwy relaks w sercu dzikiej przyrody.
Ciekawostka: Po polach lawowych w Landmannalaugar rośnie charakterystyczny mech islandzki, który pokrywa czarny bazalt jak puszysta zieleń. Mech ten jest CHRONIONY PRAWNIE – nie wolno po nim chodzić! Regeneruje się bardzo wolno (nawet dziesiątki lat), więc każdy krok może zniszczyć wieloletnią pracę natury. Trzymaj się wyznaczonych ścieżek!
Drugi element krajobrazu to fioletowe kwiaty – łubin alaskański. Paradoksalnie, nie są rodzime! Zostały sprowadzone w latach 50. XX wieku, aby ustabilizować glebę, i szybko się zadomowiły. Pomagają utrzymać wilgoć gleby, ale niektórzy uważają je za inwazyjne.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Landmannalaugar na mapie
- Dojazd: TYLKO Super Jeeps lub autobusy 4×4, droga F208 wymaga przekraczania rzek
- Sezon: tylko czerwiec-wrzesień
- Czas: cały dzień (dojazd + trekking + źródła)
- Co zabrać: ubranie na zmianę, ręcznik, kurtkę przeciwdeszczową, dobre buty
- Wskazówka: Sprawdź prognozę pogody! W złych warunkach może być naprawdę ciężko.

Dzień 5 – Lodowiec Solheimajokull i potężne wodospady
Piąty dzień to południowe wybrzeże – lodowiec i wodospady, które zapierają dech w piersiach.
Trekking na lodowcu Solheimajokull
Rano wycieczka na lodowiec Solheimajokull – jeden z jęzorów gigantycznego lodowca Mýrdalsjökull. Dostajesz raki (nakładki z kolcami na buty), czekan i kask, przewodnik opowiada o zasadach bezpieczeństwa i… wchodzisz na lód.





Widoki są niesamowite – błękitny lód (tak, naprawdę błękitny!), głębokie szczeliny lodowcowe (crevasses), czarne paski popiołu wulkanicznego zamrożone w lodzie. Przewodnik opowiada o tym, jak lodowiec się kurczy (efekt zmian klimatu – na własne oczy widzisz, jak daleko sięgał jeszcze 20 lat temu), pokazuje formacje lodowe.
Ciekawostka: Pod lodowcem Mýrdalsjökull ukryty jest wulkan Katla, który od 1918 roku nie wybuchał, ale geolodzy uważają go za „spóźniony”. Gdy w końcu wybuchnie (a erupcje wulkanów pod lodowcami nazywają się „jökulhlaup”), może spowodować potężne powodzie z topniejącego lodu. Islandczycy są na to przygotowani – mają plany ewakuacji i systemy ostrzegawcze.
Drugi słynny wulkan to Hekla – nazywana „bramą do piekła” w średniowiecznych kronikach. Od ostatniej erupcji w 2000 roku minęło już 25 lat, a historycznie Hekla wybucha co 10-20 lat. Czas tyka…
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Solheimajokull na mapie
- Rezerwacja: wymagana (np. przez Arcanum)
- Koszt: około 100-150 EUR
- Czas: 2-3 godziny
- Co zabrać: Ciepłe ubranie, wiatroszczelna kurtka, dobre buty (najlepiej trekkingowe, dostajesz na nie raki)
- Wskazówka: Słuchaj przewodnika i NIE oddalaj się od grupy. Szczeliny w lodowcu są śmiertelnie niebezpieczne!
Skógafoss – wodospad z tęczami
Po lodowcu czas na wodospad – Skógafoss. To jeden z najsłynniejszych wodospadów Islandii – 60 metrów wysokości, 25 metrów szerokości. Potężny, głośny, majestatyczny.



W słoneczne dni (jeśli masz szczęście!) przed wodospadem pojawia się podwójna tęcza. Możesz podejść pod sam wodospad – poczujesz moc spadającej wody. Możesz też wejść schodami na szczyt (jak nie boją cię setki stopni) i zobaczyć wodospad z góry.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Skógafoss na mapie
- Parking: darmowy
- Czas: 30-45 minut (więcej jeśli idziesz na górę)
- Wskazówka: Kurtka przeciwdeszczowa! Mgła wodna cię zmokrzy.
Seljalandsfoss – spacer za wodospadem
Ostatni punkt dnia to Seljalandsfoss – wodospad, za który można przejść! Jest tam ścieżka prowadząca za kurtynę spadającej wody. Widok? Magiczny. Patrzysz przez wodospad na islandzki krajobraz.



Ale – UWAGA – w wietrzną pogodę (a na Islandii prawie zawsze jest wietrznie) woda jest wdmuchiwana do środka. Nawet z dobrą kurtką przeciwdeszczową będziesz mokry. Czy warto? TAK! To unikalne doświadczenie.
Do wodospadu bywa kolejka (szczególnie w sezonie), ale warto poczekać. Możesz też podejść pod wodospad i nie iść za niego – też pięknie.
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: Seljalandsfoss na mapie
- Parking: płatny (około 1000 ISK)
- Czas: 30-45 minut
- Wskazówka: PEŁNE ubranie przeciwdeszczowe (kurtka + spodnie) + wodoodporne buty. Będziesz mokry, ale warto.
Warto wiedzieć, że same przejazdy między atrakcjami to okazja do zobaczenia mnóstwa pięknych miejsc – wodospadów (często nienazwanych), gór, pól lawowych, koni islandzkich pasących się przy drodze. Islandzkie konie to specjalna rasa – małe, wytrzymałe, z grubą sierścią. Ciekawostka: odwracają się zadem do wiatru, żeby chronić głowę, i nie jest im zimno nawet zimą!
Dzień 6 – FlyOver Iceland i powrót
FlyOver Iceland – lot nad wyspą
Rano, przed wylotem, ostatnia atrakcja – FlyOver Iceland. To symulator lotu nad Islandią w technologii 4D/5D. Siadasz w fotelu, który się rusza, przed tobą ogromny ekran i… startujesz. Lecisz nad lodowcami, wodospadami, wulkanami, czujesz wiatr na twarzy, zapachy, ruch fotela symuluje zakręty i nurkowania.
To świetny sposób na podsumowanie podróży – widzisz miejsca, które odwiedziłeś, ale też te, do których nie dotarłeś. I motywacja do powrotu!
Praktyczne informacje:
- Lokalizacja: FlyOver Iceland – Reykjavik
- Rezerwacja: flyovericeland.com
- Koszt: około 30-40 EUR
- Czas: około 30-40 minut (łącznie z filmem wprowadzającym)
- Wskazówka: Jeśli źle znosisz kino 3D lub symulatory, może być ci niedobrze. Ale warto zaryzykować!
Wylot do Warszawy
Po południu transfer na lotnisko Keflavík i lot powrotny do Warszawy. W głowie zostają wspomnienia, w telefonie setki zdjęć, w sercu pewność: Islandia to miejsce, do którego trzeba wrócić.
Co zabrać na Islandię – praktyczny poradnik
Ubranie
Nawet latem (czerwiec-sierpień) temperatura w ciągu dnia oscyluje w okolicach 13-15°C. Jeśli pogoda jest dobra, wystarczy bluza lub cienka kurtka. Ale:
- kurtka wiatroszczelna i przeciwdeszczowa – absolutna podstawa! Pogoda zmienia się błyskawicznie
- spodnie przeciwdeszczowe – szczególnie jeśli planujesz chodzić za wodospady
- warstwowe ubranie – łatwo dodać lub zdjąć warstwę w zależności od warunków
- dobre buty trekkingowe – dopasowane, wygodne, najlepiej wodoodporne. Na lodowcu dostajesz raki, ale buty muszą być twoje
- ciepłe skarpety – kilka par
- czapka i rękawiczki – nawet latem, szczególnie w górach lub na lodowcu
- kąpielówki – dla gorących źródeł (a może Blue Lagoon?)
Jeśli planujesz wyjazd na północ lub do highland:
- Jeszcze cieplejsze ubranie – temperatura niższa, silniejszy wiatr
- Peleryna deszczowa – dodatkowa warstwa ochrony
- Okulary przeciwsłoneczne – odbicie od lodu i śniegu potrafi być silne
Inne przydatne rzeczy:
- Krem z filtrem UV – nawet gdy jest pochmurno, słońce na Islandii jest silne
- Powerbank – jeśli robisz dużo zdjęć, bateria szybko się wyczerpuje
- Gotówka (ISK) – większość miejsc przyjmuje karty, ale w odległych miejscach gotówka się przyda
- Własne jedzenie i picie – szczególnie na dłuższe wycieczki. Jedzenie na Islandii jest drogie!
Wskazówka ogólna: Przygotuj się na zmienne warunki pogodowe. „Nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania” – to islandzkie powiedzenie. I sprawdza się w 100%.
Islandia – ciekawostki i informacje, które warto znać
Dnie i noce polarne
Islandia leży tuż poniżej koła podbiegunowego, więc doświadcza zjawiska białych nocy (latem) i bardzo krótkich dni (zimą). Latem słońce prawie nie zachodzi – w szczycie lata masz 24 godziny światła dziennego. Zimą jest odwrotnie – zaledwie 4-5 godzin światła.
Zorze polarne
Islandia to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji zorzy polarnej (aurora borealis). Sezon trwa od września do marca (czyli gdy są długie noce). Zorze pojawiają się, gdy cząsteczki słoneczne zderzają się z atmosferą Ziemi – efekt? Tańczące zielone, fioletowe, różowe smugi na niebie.
Dlaczego na Islandii są tak piękne? Bo wyspa leży blisko koła podbiegunowego, ma minimalne zanieczyszczenie świetlne i często czyste niebo (szczególnie poza miastami).
Wskazówka: Pobierz aplikację do śledzenia zorzy (np. „Aurora Forecast”) – pokazuje prawdopodobieństwo pojawienia się zorzy w danym regionie.
Tolkien i Islandia
Mało kto wie, że J.R.R. Tolkien był zafascynowany islandzką sagami i kulturą nordycką. Niektóre miejsca na Islandii (np. pola lawowe, górskie krajobrazy) mogły być inspiracją dla opisów Mordoru czy innych krain Śródziemia. Sama wyspa ma coś z fantasy – surowa, potężna, nierzeczywista.
Co przywieźć z Islandii na pamiątkę?
- Swetry lopapeysa – tradycyjne islandzkie swetry wełniane z charakterystycznym wzorem
- Kosmetyki z błota z Blue Lagoon – jeśli odwiedzisz to miejsce
- Islandzka wódka Brennivín – zwana „czarną śmiercią”, smakuje anyżem
- Produkty z wełny owczej – czapki, szaliki, skarpety
- Sól lawowa – czarna sól z aktywnym węglem, ciekawy dodatek do kuchni
Wskazówka: Alkohol kupuj na lotnisku przy wylocie (duty free) – w sklepach w mieście jest BARDZO drogi.
Kamienne stożki i wróżki
Jeśli podróżujesz po Islandii, zauważysz kamienne stożki (cairns) ustawione wzdłuż szlaków. Tradycyjnie służyły jako znaki drogowe, pomagały podróżnym nie zgubić się w trudnym terenie. Dziś mają też symboliczne znaczenie – turyści budują je „na szczęście”.
Islandczycy wierzą też w wróżki i elfy (huldufólk – „ukryty lud”). To nie jest żart – część społeczeństwa naprawdę traktuje to poważnie. Zdarzały się przypadki, gdy trasy dróg były zmieniane, żeby nie burzyć „domów elfów” (specjalnych skał).
Renifery na Islandii
Tak, na Islandii żyją renifery! Zostały sprowadzone z Norwegii w XVIII wieku i szybko się rozmnożyły. Dziś żyją głównie we wschodnich fiordach. Nie są oswojone, więc jeśli zobaczysz renifery, zachowaj dystans.
Islandia się powiększa!
Przez działalność wulkaniczną i wylewającą się lawę Islandia dosłownie rośnie! Nowa lawa zapełnia przestrzeń między rozchodzącymi się płytami tektonicznymi. W skali geologicznej wyspa jest bardzo młoda – ma „zaledwie” około 20 milionów lat.
Podsumowanie – czy 5 dni na Islandii to wystarczająco?
Plusy 5-dniowego wyjazdu:
- Możesz zobaczyć najważniejsze atrakcje: Golden Circle, południowe wybrzeże, lodowiec, unikalne doświadczenia jak Inside the Volcano czy Silfra
- Idealny czas dla osób, które chcą „przesmakować” Islandię bez wielotygodniowego pobytu
- Możesz skupić się na jednym rejonie (np. południowym zachodzie) i zobaczyć go dobrze, zamiast gonić po całej wyspie
- Wystarczająco dużo czasu, żeby poczuć klimat wyspy i zrozumieć, dlaczego ludzie się w niej zakochują
- Możliwe do zrealizowania podczas standardowego urlopu (weekend + 3 dni wolnego)
Minusy i ograniczenia:
- Nie zobaczysz północy wyspy (Akureyri, Lake Mývatn, wodospady Dettifoss, Goðafoss)
- Nie zobaczysz wschodnich fiordów
- Część atrakcji dostępna tylko zimą (jaskinie lodowe) lub latem (niektóre drogi górskie) – musisz wybrać
- Nie ma czasu na wolniejsze tempo – to intensywny wyjazd
- Niektóre unikalne atrakcje (np. obserwacja puffins na Vestmannaeyjar) wymagają więcej czasu
Moja ocena?
Zdecydowanie warto! Nawet w 5 dni możesz doświadczyć tego, co sprawia, że Islandia jest wyjątkowa – niesamowite krajobrazy, potęga natury, unikalne atrakcje. To wystarczająco dużo, żeby wrócić z workiem wspomnień i przekonaniem, że Islandia to miejsce, do którego chcesz wrócić.
Bo prawda jest taka: Islandia to kierunek na co najmniej dwa wyjazdy. Jeden latem, żeby zobaczyć zielone doliny, midnight sun i dostępne drogi górskie. Drugi zimą, żeby doświadczyć zorzy polarnej, jaskiń lodowych i surowej, zimowej wersji wyspy. Każda pora roku pokazuje inne oblicze krainy ognia i lodu.
Jeśli Islandia robi na Tobie wrażenie, to zachęcam do odwiedzenia Highlands oraz Isle of Skye i NC500 w północnej Szkocji – widoki i wrażenia gwarantowane!










