Spis treści
- Read Also
- Co zobaczyć w Cotswolds — miejsce po miejscu
- Stow-on-the-Wold — miasteczko, które działa i w deszczu, i w słońcu
- Burford — baza z charakterem
- Bibury — najpiękniejsze miejsce Anglii z rusztowaniem w tle
- Chipping Campden — High Street, która robi wrażenie
- Broadway Tower i Broadway — widok na 16 hrabstw
- Niebieskie lasy i fioletowe pola — wiosna w Cotswolds ma swój kolor
- Snowshill — wioska bez tłumów i ekscentryczna kolekcja
- Lower Slaughter — młyn i cisza
- Castle Combe — pocztówka z jednym kadrem
- Bourton-on-the-Water — tłumy i muzeum warte uwagi
- Farma Clarksona (Diddly Squat Farm) — tak, naprawdę warto
- Stonehenge — głazy, które warto zobaczyć raz w życiu
- Oxford — miasto, które dobrze wygląda na zdjęciach
- Praktyczne porady przed wyjazdem do Cotswolds
- Podsumowanie — Cotswolds czy warto?
- Plusy i minusy
- Questions Answered
- Next Up
Są miejsca, które od lat stoją na liście „kiedyś tam pojadę” i jakoś zawsze coś im przeszkadza. Cotswolds było na mojej liście wyjątkowo długo — i z wyjątkowo osobistego powodu. Przez blisko pięć lat mieszkałem w Worcester, pracowałem niedaleko Cheltenham, a te sławne miodowe miasteczka z kamiennymi chatkami mijałem na mapie regularnie. Nigdy tam nie dotarłem. Absurd? Trochę tak.
Majówka 2026 dała nam w końcu pretekst. Pogoda w Polsce zapowiadała się fatalnie — zimno, deszcz, brak słońca i ogólny nastrój depresyjny. W sam raz, żeby sprawdzić Ryanair. I tu pojawił się ten moment, który zna każdy łowca okazji lotniczych — promocja na bilety do Birmingham za kwotę, którą trudno zignorować. Tak zaczęła się nasza wyprawa do Cotswolds.

Czym właściwie są Cotswolds i dlaczego wszyscy o nich mówią?
Cotswolds to obszar wzgórz w środkowej Anglii, rozciągający się przez kilka hrabstw — głównie Gloucestershire i Oxfordshire. To jeden z największych obszarów chronionego krajobrazu w Wielkiej Brytanii (AONB — Area of Outstanding Natural Beauty), obejmujący ponad 2000 km². Ale żadna sucha definicja nie odda tego, co zobaczysz na żywo.
Charakterystyczny wygląd regionu to zasługa lokalnego wapienia — tzw. Cotswold stone — który nadaje budynkom ten ciepły, miodowożółty kolor. Stąd zresztą pochodzi określenie „honey-stone cottages”, które znajdziesz w każdym przewodniku po tym rejonie. Kamień ten był tu wydobywany od średniowiecza i z niego zbudowano praktycznie wszystko — domy, kościoły, ogrodzenia, mosty.
Region rozkwitał w średniowieczu dzięki handlowi wełną. Cotswoldzka wełna była eksportowana do całej Europy, a bogactwo kupców widać do dziś w imponujących kościołach i rezydencjach rozsianych po miasteczkach. To nie jest skansen — tu ludzie naprawdę mieszkają, pracują i żyją. I to właśnie ta autentyczność robi tu największe wrażenie.
A jeśli kojarzycie serial „Farma Clarksona” z Amazon Prime — tak, Diddly Squat Farm leży właśnie tutaj, w sercu Cotswolds. Do tego jeszcze wrócimy.

Jak dotrzeć do Cotswolds z Polski?
Samolotem do Birmingham
Najbliższe lotnisko dla Cotswolds to Birmingham Airport (BHX). Ryanair lata tu bezpośrednio z Krakowa, Warszawy i Katowic. My lecieliśmy z Krakowa — lot trwa nieco ponad 2 godziny.
Z lotniska najlepiej od razu wynająć samochód — bez auta w Cotswolds jesteś poważnie ograniczony. Autobusy między miasteczkami kursują rzadko, a część najładniejszych wiosek nie ma komunikacji publicznej w ogóle. My wzięliśmy auto z Sixt bezpośrednio na lotnisku w Birmingham. Polecam rezerwować wcześniej, szczególnie na bank holiday weekendy, kiedy dostępność spada gwałtownie.
Baza wypadowa — dlaczego Burford?
Nocowaliśmy cztery noce w Burford — i to był bardzo dobry wybór. Burford to spokojne miasteczko z klimatyczną High Street, kilkoma dobrymi pubami i restauracjami, i świetną lokalizacją centralną. Większość miejsc wartych zobaczenia leży w promieniu 15–55 minut jazdy. Do Bibury stąd 15 minut, do Stow 20 minut, do Oxford 30 minut.
Alternatywnie można bazować w Stow-on-the-Wold lub Chipping Norton — też centralne lokalizacje. Ważne, żeby baza była w środku regionu, nie na obrzeżach.
Ceny noclegów w Cotswolds są wysokie — to nie jest tani region. B&B i małe hotele w historycznych budynkach to standard, ale za standard płacisz tu premium. Rezerwuj z wyprzedzeniem, szczególnie na majówkę i bank holiday weekendy.

Co zobaczyć w Cotswolds — miejsce po miejscu
Stow-on-the-Wold — miasteczko, które działa i w deszczu, i w słońcu
Byliśmy tu dwa razy — raz wieczorem w deszczu, raz przy słońcu. Za każdym razem robiło wrażenie. To jeden z lepszych argumentów za tym, że Cotswolds warto odwiedzić niezależnie od pogody.




Stow to jedno z wyżej położonych miasteczek regionu, z dużym centralnym rynkiem otoczonym kamiennymi budynkami. Nie jest tak „skondensowane turystycznie” jak Bourton czy Bibury — rozkłada się naturalnie, ma swój rytm. Warto wejść do kościoła St Edward’s, a przy nim koniecznie zobaczyć słynne drzwi między drzewami — dwa stare cisy tworzące naturalne obramowanie wejścia do kościoła. Mówi się, że były inspiracją dla Tolkiena przy opisywaniu Śródziemia. Prawda czy legenda — efekt wizualny jest niesamowity.
Wieczorny spacer po rynku przy złotym świetle zachodzącego słońca to jeden z tych obrazków, które po prostu zostają.
Adres: St Edward’s Church, Church Street, Stow-on-the-Wold GL54 1AB Czas zwiedzania: 1–1,5h na spacer po miasteczku i kościele


Burford — baza z charakterem
Burford często jest pomijany w zestawieniach najpiękniejszych miejsc Cotswolds, a niesłusznie. High Street opadająca stromo w dół ku rzece Windrush to jeden z bardziej fotogenicznych widoków w regionie — szeroka, wybrukowana ulica z kamiennymi domami po obu stronach, a na dole most i kościół. Kościół St John the Baptist przy dolnym końcu High Street to jeden z największych i najbogatszych kościołów parafialnych w Cotswolds — wart krótkiego wejścia.
Jako baza Burford sprawdził się świetnie. Spokojnie, bez tłumów autokarów, z kilkoma dobrymi restauracjami na wyciągnięcie ręki.




Bibury — najpiękniejsze miejsce Anglii z rusztowaniem w tle
Bibury to bodaj najbardziej rozpoznawalne miejsce w Cotswolds. Arlington Row — rząd średniowiecznych chatek tkaczy z XIV wieku nad rzeką Coln — to zdjęcie, które widziałeś w każdym przewodniku po Anglii. David Cameron nazwał Bibury kiedyś „najpiękniejszą wioską Anglii”. I faktycznie, potencjał jest ogromny.
Dotarliśmy tu wczesnym rankiem. Zrobiło się tłoczno, a słynny widok na Arlington Row był częściowo w rusztowaniach — nasz klasyczny pech z remontami (Notre Dame w Paryżu, Big Ben w Londynie, pół Wieży Eiffla w konserwacji?). Tradycja zobowiązuje.
Bibury to moim zdaniem miejsce na kawę i krótki spacer przy okazji — nie jako główna destynacja dnia. Samo miasteczko jest małe, i po 30–40 minutach widziałeś już jego serce. Przyjeżdżaj wcześnie — przed 8:00 masz szansę na spokojne zdjęcia, po 10:00 zaczynają się autokary z Londynu.
Wskazówka: Parkowanie przy Arlington Row jest ograniczone i płatne. Przyjeżdżaj przed 8:00 lub bądź gotowy na poszukiwanie miejsca.





Chipping Campden — High Street, która robi wrażenie
Chipping Campden to jedno z tych miejsc, gdzie zatrzymujesz się na chwilę, a zostajesz dłużej. High Street w Campden jest powszechnie uznawana za najpiękniejszą w całych Cotswolds — łukowato wygięta ulica z kamiennymi domami, pośrodku XV-wieczna Market Hall stojąca na kamiennych arkadach. Robi wrażenie nawet na tych, którzy widzieli już sporo.
Mniej tłoczne niż Bourton czy Bibury, bardziej autentyczne w klimacie. Warto tu zaplanować lunch — kilka dobrych pubów i kawiarni na wyciągnięcie ręki.
Czas zwiedzania: 1,5–2h ze spokojnym lunchem




Broadway Tower i Broadway — widok na 16 hrabstw
Broadway Tower to wieża widokowa na szczycie Fishill Edge — jednym z najwyższych punktów Cotswolds (312 m n.p.m.). Z wieży widać podobno aż 16 hrabstw. My trafiliśmy na pochmurne niebo, ale nawet przez chmury widok na rozległą dolinę był wart drogi.
Co niewielu wie — w wieży mieści się schron przeciwatomowy do zwiedzania. Zimnowojennej epoki kryjówka na wypadek ataku nuklearnego, dziś atrakcja turystyczna. Zupełnie niespodziewany akcent historyczny w tak sielskim krajobrazie.
Przy wieży jest też mała zagroda — trafiliśmy na sarny, które spokojnie chodziły w pobliżu. Wokół wieży prowadzi ścieżka spacerowa z widokami na okolicę.
Samo miasteczko Broadway poniżej — tzw. „klejnot Cotswolds” — to szeroka, elegancka ulica z honey-stone domami, sklepami z antykami i kawiarniami. Ładne miejsce na popołudniowy spacer.
Wjazd: Broadway Tower, Middle Hill, Broadway WR12 7LB
Strona: broadwaytower.co.uk
Cena: ok. £10/os dorosły





Niebieskie lasy i fioletowe pola — wiosna w Cotswolds ma swój kolor
Jadąc przez Cotswolds w maju, trudno nie zauważyć jednej rzeczy — lasy przy drodze są momentami niemal całkowicie niebieskie. To chabry leśne (bluebells), które każdej wiosny pokrywają dno angielskich lasów liściastych gęstym dywanem fioletowobłękitnych kwiatów. Widok jest zupełnie surrealistyczny — wchodzisz w cień drzew i nagle masz przed sobą coś, co wygląda jak scenografia do bajki. Kwitną zazwyczaj od końca kwietnia do połowy maja, więc majówka to idealny moment, żeby je zobaczyć.
A jeśli bluebells to wiosna, to lato w Cotswolds ma swój własny kolor — lawendowy fiolet. Kilka minut od Broadway i Snowshill, na wzgórzach przy Hill Barn Farm, rozciągają się pola Cotswold Lavender — rodzinnej farmy, która uprawia lawendę od 1999 roku, kiedy pierwsza rodzina zasadziła kilkaset roślin na próbę, nie wiedząc, czy wytrzymają tutejsze zimy. Wytrzymały. Dziś to ponad 45 akrów pól z ponad 35 odmianami lawendy i własną destylarnią olejków eterycznych. Pola otwarte są dla zwiedzających latem — zwykle od połowy czerwca do początku sierpnia, ze szczytem kwitnienia w połowie lipca. My byliśmy w maju, więc trafiliśmy tylko na bluebells — lawendę zostawiamy sobie jako powód do powrotu.
Cotswold Lavender Farm: Adres: Hill Barn Farm, Snowshill, Broadway WR12 7JY
Strona: cotswoldlavender.co.uk
Cena: ok. £7,75 dorosły / £3,50 dziecko (5–15 lat) · dzieci do 5 lat bezpłatnie
Uwaga: płatność wyłącznie kartą, bilety kupujesz na miejscu przy wejściu. Tripadvisor


Snowshill — wioska bez tłumów i ekscentryczna kolekcja
Snowshill to jedna z tych wiosek, do której nie jedzie autokar wycieczkowy. Mała, spokojna, z klimatycznym kościołem i domami z lokalnego kamienia. Sam klimat miejsca to już nagroda.




Snowshill Manor (National Trust) to rezydencja, którą przez dziesięciolecia zbierał ekscentryczny Charles Wade — zbroje, japońskie przedmioty, zabytkowe rowery, instrumenty muzyczne, modele statków. Kolekcja jest ogromna i surrealistycznie różnorodna. Ogrody tarasowe wokół domu są spokojne i zadbane. Jeśli jesteście fanami National Trust — warto.

Wskazówka: Rezerwuj wejście online z wyprzedzeniem przez nationaltrust.org.uk — bank holiday weekendy wyprzedają się szybko.
Lower Slaughter — młyn i cisza
Lower Slaughter to jedna z tych wiosek, której nazwa brzmi groźnie, a wygląda jak z obrazka. Mały młyn nad rzeką Eye, kamienne domy odbijające się w spokojnej wodzie, prawie bez turystów.
Zatrzymaliśmy się przy młynie — dziś muzeum — i przeszliśmy kawałek wzdłuż rzeki. Spokój, zieleń i woda. Jedno z tych miejsc, gdzie nie musisz nic „zwiedzać” — wystarczy po prostu być przez chwilę.
Czas: 30–45 minut wystarczy na spacer i zdjęcia





Castle Combe — pocztówka z jednym kadrem
Castle Combe bywa nazywana „najpiękniejszą wioską Anglii” — tytuł, który dzieli z Bibury i pewnie kilkoma innymi miejscami. Wioska jest mała, niemal bez sklepów i restauracji, i skupia się wokół jednego widoku: most nad rzeką Bybrook z kamiennymi domkami w tle.
Ten widok jest naprawdę dobry. Kręcono tu „War Horse” Spielberga. Jest też charakterystyczna czerwona budka telefoniczna, która stała się symbolem miejsca.
Problemem są tłumy — nawet rano trudno o kadr bez innych turystów. Przyjeżdżaj możliwie wcześnie. My trafiliśmy tu przy okazji zmiany planów (o czym niżej) — i była to dobra decyzja.
Uwaga praktyczna: Parkuj na górze wioski pod adresem CV14 7HX i idź pieszo na dół — ok. 10 minut spokojnym spacerem. Nie ma jak wjechać autom w dół.





Bourton-on-the-Water — tłumy i muzeum warte uwagi
Bourton-on-the-Water to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Cotswolds — rzeka Windrush z niskimi mostkami, wierzby, kaczki. W teorii pięknie. W praktyce — jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc w regionie. Dużo sklepów, dużo knajp, dużo ludzi. Moim zdaniem Bourton zyskuje zdecydowanie jesienią lub zimą, gdy tłumów nie ma.
Warto tu jednak wejść do Cotswold Motoring Museum — klimatyczne muzeum z prawdziwymi klasykami brytyjskiej motoryzacji. DeLorean, Brum, motocykle, stare reklamy — dla kogoś, kto lubi historię motoryzacji, to naprawdę przyjemne miejsce z prawdziwym zapachem starej karoserii i smaru.
Strona muzeum: cotswoldmotoringmuseum.co.uk
Cena: ok. £8/os



Farma Clarksona (Diddly Squat Farm) — tak, naprawdę warto
Jeśli oglądacie „Farmę Clarksona” na Amazon Prime — tak, można tu pojechać. Diddly Squat Farm leży koło Chadlington, 20 minut od Burford. Sklep farmowy, food truck z burgerami i piwem Hawkstone — i to wystarczy, żeby spędzić tu przyjemne przedpołudnie.
Na merch i pamiątki ze sklepu trzeba się liczyć z kolejką rzędu 1–1,5h. Ale do food trucka i na piwo Hawkstone bez żadnego czekania. Burger za 15 funtów — klasyczny, solidny, smaczny. Frytki wyśmienite. Obsługa sprawna i miła.
Mieliśmy przy okazji rodzinne spotkanie — i ta atmosfera farmy była do tego idealnym tłem. Luźno, na świeżym powietrzu, ze świetnym jedzeniem.




Adres: Diddly Squat Farm Shop, Chipping Norton OX7 3NP
Strona: diddlysquatfarmshop.co.uk
Godziny: wt–nd 9:30–16:30, jedzenie do 15:00
Stonehenge — głazy, które warto zobaczyć raz w życiu
Stonehenge leży technicznie poza Cotswolds — to Wiltshire, południe od regionu. Ale jeśli wynajmujesz auto i masz czas, to logiczny przystanek przy okazji wizyty w Lacock lub w drodze między punktami.
Muszę być szczery — Stonehenge jest warte zobaczenia raz w życiu, ale nie spodziewaj się przeżycia duchowego. To głazy na polu. Imponujące, tajemnicze, z bogatą historią — ale głazy. Ja byłem tam już wcześniej z kolegami z liceum, gdy mieszkaliśmy razem w UK – wiedziałem, czego się spodziewać.
Dwie opcje:
- Za darmo: z odległości, zza ogrodzenia, z pola przy drodze A303. Widok daleki, ale Stonehenge jest widoczne. Trzeba się nachodzić i parking przy drodze jest ograniczony.
- Za bilet (ok. £25/os dorosły): shuttle bus z visitor centre pod krąg, spacer dookoła kamieni, dostęp do muzeum z artefaktami. Bilet warto kupić przez GetYourGuide — ta sama cena co na stonehenge.co.uk, ale z opcją bezpłatnego anulowania.
My wybraliśmy bilety. I tu mała historia z niespodziewanym zakończeniem: po drodze na Stonehenge złapaliśmy gumę. Czekanie na pomoc drogową — 4 godziny. Emocji nie brakowało. W ramach zmiany planów przy okazji wpadliśmy do Castle Combe — więc nawet pech miał swój plus. Warto mieć odpowiednie ubezpieczenie – zwróciło się 🙂
Wpis na temat ubezpieczenia i wynajmu samochodu znajdziesz TUTAJ
Rezerwacja: English Heritage – Stonehenge lub GetYourGuide – z opcją rezygnacji
Cena: ~£25/os dorosły · dzieci do 5 lat bezpłatnie
Wskazówka: Na bank holiday weekendy bilety wyprzedają się z tygodniowym wyprzedzeniem. Nie zostawiaj na ostatnią chwilę.




Oxford — miasto, które dobrze wygląda na zdjęciach
Oxford jest piękny. Mówię to szczerze — Bridge of Sighs, Radcliffe Camera, Bodleian Library, Covered Market — to wszystko robi wrażenie i jest warte zobaczenia. Byliśmy tu w środę rano przed lotem.

Ale mam też szczerą uwagę dla kierowców: parkowanie w Oxfordzie to koszmar. Strefa płatnego wjazdu w centrum, przy ulicach maksymalnie 2h za 15 funtów, parkingi drogie. Znaleźliśmy parking na Worcester Street — 4h kosztowały ok. 15 funtów, i to był jeden z rozsądniejszych wyborów. Najlepsza opcja to Park & Ride — parkingi na obrzeżach miasta z tanią komunikacją do centrum (np. Pear Tree przy A34).
Gdybym planował wyjazd jeszcze raz, pewnie zostałbym dłużej w Cotswolds zamiast jechać do Oxfordu na ostatni dzień. Ale jeśli Oxford nie był wcześniej w planach — jest zdecydowanie wart co najmniej kilku godzin.
Co zobaczyć w Oxfordzie:
- Bridge of Sighs (Hertford College, New College Lane) — darmowe
- Radcliffe Camera — okrągła biblioteka, serce Bodleian · wejście na plac gratis
- Covered Market — targ od 1774 r., po Ben’s Cookies obowiązkowo
- The Eagle and Child — pub gdzie spotykali się Tolkien i C.S. Lewis (tymczasowo zamknięte)
- Magdalen College — jelenie w parku, wieża, Addison’s Walk · £10/os, family £28
Parking Park & Ride Pear Tree: Pear Tree Interchange, Oxford OX2 8JD





Praktyczne porady przed wyjazdem do Cotswolds
Samochód to podstawa. Bez auta możesz zobaczyć może 30% tego, co region oferuje. Autobusy są rzadkie, część wiosek nie ma komunikacji w ogóle. Wynajmij auto na lotnisku w Birmingham — Sixt, Hertz, Enterprise wszystkie mają tam swoje stanowiska.
Kiedy jechać? Cotswolds działa przez cały rok — ale każda pora ma swój charakter:
- Wiosna (kwiecień–maj): zieleń, kwiaty, długi dzień. Popularny sezon — bank holiday weekendy będą tłoczne.
- Lato: najcieplejsze, najdłuższe dni, ale też najwięcej turystów i autokarów.
- Jesień: mniej turystów, złote liście, deszcz który dodaje klimatu. Bourton i Bibury zyskują bez tłumów.
- Zima: cisza, śnieg na honey-stone — niespotykany widok. Część atrakcji zamknięta.
Rezerwuj wcześniej. Stonehenge, National Trust (Snowshill), noclegi — wszystko na bank holiday weekendy wyprzedza się z tygodniowym a nawet dwutygodniowym wyprzedzeniem.
Przyjeżdżaj wcześnie. Do Bibury przed 8:00, do Castle Combe jak najwcześniej, do Bourton jeśli musisz — przed 9:00. Autokary z Londynu zaczynają przybywać ok. 10:00.
Gotówka. Większość miejsc przyjmuje karty, ale małe sklepy i parkingi przy drodze — miej przy sobie kilka funtów.
Rusztowania. Tak, żartujemy sobie z tego, ale serio — sprawdź przed przyjazdem, czy kluczowe miejsca lub widoki nie są akurat w renowacji. My trafiliśmy na rusztowania przy Arlington Row w Bibury. Nic się nie da, ale lepiej wiedzieć wcześniej.
Podsumowanie — Cotswolds czy warto?
Byłem sceptyczny, czy po tylu latach czytania o tych miejscach rzeczywistość dorówna oczekiwaniom. Dorównała — i to w nieoczekiwany sposób.
Cotswolds nie jest miejscem jednego spektakularnego widoku. To region, który działa przez sumę wrażeń — kolejne miasteczko, kolejny kościół, kolejna ścieżka nad rzeką, kolejny pub z piwem i ciepłem w środku gdy za oknem pada. Angielska prowincja w najlepszym wydaniu.
Nie wszystko zachwyciło tak samo — Bourton i Bibury to miejsca, które tłum potrafi odebrać z uroku. Ale Stow w deszczu o zmierzchu, Lower Slaughter przy cichej rzece, Broadway Tower z widokiem na kilkanaście hrabstw, Chipping Campden z najpiękniejszą High Street w Anglii — te obrazy zostaną na długo.
I ten obiad na farmie Clarksona z burgierem, z Hawkstone w ręku — też zostanie.

Plusy i minusy
✅ Plusy:
- autentyczny angielski klimat — honey-stone miasteczka, które wyglądają tak samo jak 300 lat temu
- świetna baza wypadowa — z Burford możesz dotrzeć wszędzie w 15–55 minut
- działa w każdej pogodzie — deszcz i chmury dodają klimatu, nie odbierają
- Farma Clarksona — autentyczna atrakcja dla fanów serialu i nie tylko
- dobra oferta dla rodzin z dziećmi — muzeum motoryzacji, Broadway Tower z sarnami, schron atomowy
❌ Minusy:
- wysokie ceny — noclegi, wejściówki, restauracje. Anglia nie jest tania.
- tłumy w sezonie — Bibury, Bourton i Castle Combe potrafią być bardzo zatłoczone
- rusztowania i remonty — klasyczny problem z zabytkami (sprawdź przed przyjazdem)
- Oxford — parkowanie to koszmar i jest drogo
- Stonehenge — warte zobaczenia, ale nie spodziewaj się specjalnych doświadczeń

Ściągawka — Cotswolds w skrócie
| Miejsce | Czas | Kiedy jechać | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Stow-on-the-Wold | 1–1,5h | o każdej porze | działa i w deszczu |
| Bibury / Arlington Row | 30–45 min | przed 8:00 | sprawdź czy bez rusztowań |
| Chipping Campden | 1,5–2h z lunchem | rano | najpiękniejsza High Street |
| Broadway Tower | 1–1,5h | o każdej porze | schron atomowy w środku |
| Broadway | 30–45 min | po południu | złote światło idealne |
| Snowshill | 1,5–2h | rezerwacja online | bez tłumów autokarów |
| Lower Slaughter | 30–45 min | rano | spokój i cisza |
| Castle Combe | 45–60 min | jak najwcześniej | jeden widok, ale wart drogi |
| Bourton-on-the-Water | 1–1,5h | poza sezonem | muzeum motoryzacji warte uwagi |
| Diddly Squat Farm | 1,5–2h | wt–nd, rano | kolejka do sklepu ~1,5h |
| Stonehenge | 1,5–2h | zarezerwuj wcześniej | ~£25/os, bilet przez GetYourGuide |
| Oxford | 4–5h | Park & Ride Pear Tree | parkowanie drogie i trudne |
| Burford | wieczór / baza | — | idealna baza na noclegi |










