Spis treści
- Read Also
- Trasa w skrócie – region po regionie
- Prom jako część przygody, nie tylko transport
- Szwecja jako kierunek na wakacje – kilka słów o tym, co nas zaskoczyło
- Najpiękniejsze regiony Szwecji
- Kamper, namiot czy hotel?
- Ceny w Szwecji – na co się przygotować
- Co zabrać, jadąc do Szwecji samochodem
- Podsumowanie
- Tabela – ściąga z trasy
- Questions Answered
- Next Up
Jest taki moment w planowaniu wyjazdu, kiedy patrzysz na mapę i widzisz, że Szwecja leży od Polski bliżej, niż się wydaje – tylko że pomiędzy nami jest Bałtyk. Można go objechać przez Niemcy i Danię, można polecieć samolotem, ale my wybraliśmy trzecią opcję: nocny prom ze Świnoujścia do Ystad i dziesięć dni w trasie autem po południowej Szwecji, z wypadem do Kopenhagi po drodze.
To nie był wyjazd „zobaczyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie”. Mieliśmy dwie bazy wypadowe – najpierw Göteborg, potem Malmö – i z każdej z nich robiliśmy mniejsze wycieczki w okolicę. Taki układ sprawdza się świetnie, kiedy nie chce się codziennie pakować walizek, a jednocześnie chce się zobaczyć więcej niż jedno miasto. Z Göteborga wybraliśmy się na wyspy archipelagu i do rybackiego Smögen, z Malmö – mostem i tunelem do Kopenhagi.
Więcej wpisów o naszych wypadach i podróżach samochodem znajdziesz w blogu w sekcji: Roadtrip samochodem – opisujemy tam nasze wyjazdy objazdowe samochodem po Irlandii, Szkockich Highlands z Isle of Skye i NC500 oraz zwiedzanie samochodem Lanzarote.
Poniżej opisuję ogólny zarys trasy, logistykę promu i praktyczne informacje o podróżowaniu po Szwecji samochodem. Szczegółowe relacje z poszczególnych miast znajdziecie w osobnych wpisach – linkuję do nich w odpowiednich miejscach.

Trasa w skrócie – region po regionie
Zamiast rozpisywać dzień po dniu, pokazuję naszą trasę tak, jak naprawdę ją zapamiętaliśmy – jako kilka większych bloków.
Świnoujście → prom nocny → Ystad. Start przygody, o którym piszę niżej osobno, bo to był pełnoprawny element wyprawy, a nie tylko „dojazd”.
Ystad i Ales Stenar – szwedzki Stonehenge nad morzem
Pierwsze kroki na szwedzkiej ziemi postawiliśmy kilkanaście kilometrów od Ystad, na krawędzi klifu opadającego prosto w morze. Tu stoi Ales Stenar — 59 głazów ustawionych w kształt łodzi, rozciągający się na długości niemal 70 metrów. Powstał prawdopodobnie między V a VII wiekiem naszej ery, choć dokładna data i cel budowy do dziś nie są w pełni wyjaśnione. Niektórzy badacze twierdzą, że to kalendarz słoneczny, inni — że monument nagrobny. Wiemy tyle, że jest tu od ponad 1400 lat i że widok, który roztacza się z tego miejsca — kamienie na tle morza i otwartego nieba — robi wrażenie niezależnie od tego, co o nim czytaliście wcześniej.


To jedno z tych miejsc, które działa zupełnie inaczej niż na zdjęciach. Na fotografiach wygląda jak ciekawostka archeologiczna. Na żywo, kiedy stoisz na krawędzi skarpy i widzisz kamienie na tle morskiego horyzontu, rozumiesz, dlaczego ludzie specjalnie tu przyjeżdżają. Dojście z parkingu zajmuje około 10–15 minut spokojnym spacerem przez łąkę — droga jest prosta i niewymagająca, choć przy wietrznej pogodzie warto mieć kurtkę.
Adres: Kåseberga, 271 78 Löderup
Mapa: https://maps.app.goo.gl/s1uTGD4G2B9QezRq7




Lund – przystanek po drodze.
Jadąc z południa w stronę Göteborga, zatrzymaliśmy się na półtorej godziny w Lund i odwiedziliśmy Kulturen – skansen w centrum miasta ze starymi domami i chatami przeniesionymi z całej Skanii. Dla kogoś, kto lubi klimat skansenów, to pozycja obowiązkowa, a nie tylko „coś po drodze”.



Göteborg, Smögen i archipelag – baza pierwsza.
Cztery noce w Göteborgu – World of Volvo, dzielnica Haga z kultową kawiarnią Café Husaren, park Slottsskogen i wycieczka promem na wyspy archipelagu, gdzie spacerowaliśmy między owcami na skalistych brzegach wysp. Pełna relacja w osobnym wpisie – Göteborg – co zobaczyć w mieście i na archipelagu.
Smögen i wybrzeże Bohuslän. Celowy punkt na trasie między Göteborgiem a kolejnym etapem – rybacka wioska z kolorowymi domkami, które większość z nas zna z katalogów Ikei. Obok wioski klify nadające się idealnie na spacer z widokiem na morze. Opisuję to szerzej we wpisie o Göteborgu.


Kopenhaga – skok przez most
Jednodniowy wypad z Malmö do stolicy Danii – mostem i tunelem przez cieśninę Öresund. Nyhavn, Rundetårn, Mała Syrenka i Christiania. To był drugi raz w Kopenhadze – wcześniej byliśmy tu z przyjaciółmi w styczniu 2023. Pełna relacja, łącząca obie wizyty, w osobnym wpisie – Kopenhaga w jeden dzień – co zobaczyć.

Malmö i okolice – druga baza
Cztery noce w Malmö, z hotelem w nowoczesnej dzielnicy Västra Hamnen. Zamek Malmöhus z fosą, miejska plaża Ribersborgsstranden, bajkowy Jakriborg i punkt widokowy na most Öresund. Pełna relacja w osobnym wpisie – Malmö – co zobaczyć w mieście i okolicy.
Ystad → prom dzienny → Świnoujście → dom. Powrót w świetle dnia – świadoma decyzja, o której piszę niżej.


Prom jako część przygody, nie tylko transport
Świadomie wybraliśmy prom zamiast jazdy przez Niemcy i most na Sundzie – i nie żałuję. To rozwiązanie ma kilka zalet, o których warto wiedzieć planując własny wyjazd do Skandynawii.
Rejs nocny – nocleg i podróż w jednym
Na trasę Świnoujście–Ystad popłynęliśmy promem Polferries, w nocy, z kabiną z oknem. Wyjazd o 22:40, przypłynięcie do Ystad około 6:00 rano – zamiast tracić dzień na dojazd, przespaliśmy całą trasę, a rano byliśmy gotowi zwiedzać.
Kabina z oknem to przyjemny dodatek – widać światła portu przy wypływaniu, a rano pierwsze promienie słońca nad szwedzkim wybrzeżem. Polferries oferuje też kabiny wewnętrzne (tańsza opcja, jeśli śpicie mocno i nie zależy Wam na widoku) oraz miejsca w fotelach – to budżetowa opcja, choć nocą mniej komfortowa.

Alternatywą jest Unity Line, obsługująca tę samą trasę – warto porównać oba przewoźników, bo ceny i rozkłady potrafią się różnić w zależności od terminu.
Rejs powrotny – w ciągu dnia, z fotelami
Na powrót celowo zarezerwowaliśmy rejs dzienny (start z Ystad 13:37, przypłynięcie do Świnoujścia 19:31) z miejscami w fotelach, nie kabiną. Chcieliśmy tym razem doświadczyć rejsu w świetle dnia – zobaczyć, jak wygląda wpływanie do portu w Świnoujściu.
Fotele w ciągu dnia sprawdzają się świetnie: można się zdrzemnąć, poczytać, popracować na laptopie. Mając dwóch kierowców do zmiany, dojazd z Ystad do domu tego samego dnia nie był problemem. Gdybyśmy jechali solo albo z dziećmi, równie dobrze sprawdziłby się nocleg po drodze i dokończenie trasy następnego dnia wypoczętymi – to też rozsądna opcja.

Czy warto wybrać prom zamiast jazdy przez Niemcy?
To zależy od tego, co cenicie bardziej – czas czy doświadczenie. Jazda przez Niemcy i most Öresund jest zwykle szybsza, ale to długie godziny za kierownicą. Prom zamienia ten czas w część wakacji – nocny rejs to praktycznie darmowy nocleg plus oszczędność paliwa i opłat drogowych, a dzienny to po prostu przyjemna, spokojna część podróży z widokiem na morze.
Szwecja jako kierunek na wakacje – kilka słów o tym, co nas zaskoczyło
Byliśmy w południowej części kraju – to ważne zastrzeżenie, bo Szwecja jest ogromna. Przed nami jeszcze północ i wyprawa na norweskie Lofoty – więc to na pewno nie ostatni wpis o Skandynawii na naszym blogu.
Pogoda i pora roku
Lipiec w Szwecji to nie jest upalne lato w stylu południa Europy. Temperatury są łagodne, bywa deszczowo, ale kraj jest za to intensywnie zielony. Kto szuka plaży i 35 stopni, Szwecja go nie zaspokoi. Kto szuka spokoju, przyrody i przyjemnego klimatu do zwiedzania – trafia idealnie.
Jedna rzecz, która naprawdę ułatwia zwiedzanie w lipcu, to długość dnia. Zachód słońca jest dopiero późnym wieczorem, a widno robi się już bardzo wcześnie rano – w praktyce oznacza to, że da się upchnąć w jednym dniu zdecydowanie więcej niż w Polsce, bez wrażenia, że goni się z zachodzącym słońcem. My korzystaliśmy z tego codziennie.
Szwedzi i natura
To, co rzuca się w oczy już po kilku dniach, to jak naturalnie Szwedzi spędzają czas na świeżym powietrzu. Parki pełne ludzi na piknikach, plaże miejskie tętniące życiem nawet w chłodniejsze dni, archipelagi pełne lokalnych rodzin płynących na wyspy na cały dzień. To nie jest turystyczna atrakcja – to styl życia.
Kraj jest też świetnie przygotowany pod kątem tras rowerowych – zarówno w miastach (Göteborg i Malmö mają fantastyczną infrastrukturę rowerową), jak i między miejscowościami.
Najpiękniejsze regiony Szwecji
Nasza trasa to głównie Skania (Skåne) i zachodnie Götaland – ale Szwecja ma dużo więcej do zaoferowania:
- Bohuslän – wybrzeże, które zaledwie musnęliśmy w Smögen; skaliste klify, rybackie wioski, archipelagi ciągnące się aż po norweską granicę
- Gotlandia – wyspa na Bałtyku ze średniowieczną Visby i unikalnym krajobrazem
- Dalarna – serce „tradycyjnej” Szwecji z czerwonymi domkami i jeziorami
- Laponia i koło podbiegunowe – to właśnie tam kierujemy się w kolejnych planach, razem z Lofotami po norweskiej stronie
Kamper, namiot czy hotel?
My całą trasę zrobiliśmy w hotelach – wygodnie, choć kosztownie. Warto jednak wiedzieć, że podróżowanie kamperem albo z namiotem to w Skandynawii nie ciekawostka, a wręcz dominująca forma wypoczynku. Działa tu zasada allemansrätten (prawo powszechnego dostępu) – można rozbić namiot praktycznie wszędzie na dziko, z zachowaniem podstawowych zasad poszanowania przyrody i prywatności. Dla osób szukających tańszego sposobu na Szwecję to realna i bardzo popularna opcja.
Ceny w Szwecji – na co się przygotować
Szwecja nie jest tania. Jedzenie na mieście, muzea, a nawet zwykłe piwo czy drink wieczorem to spory wydatek w porównaniu z cenami w Polsce.
Jedzenie na mieście
- Obiad w restauracji dla dwojga (danie główne + napój): ok. 400–600 SEK (ok. 160–240 PLN)
- Dagens lunch (lunch dnia, danie + napój + sałatka): ok. 120–150 SEK (ok. 48–60 PLN) – najtańsza opcja w restauracji, dostępna do godz. 14:00
- Danie główne w restauracji (kolacja): ok. 180–250 SEK (ok. 72–100 PLN) za osobę
- Burger z frytkami (sieć Max, szwedzki odpowiednik McDonald’s): ok. 110–130 SEK (ok. 44–52 PLN)
- Kebab / pizza w barze: ok. 80–110 SEK (ok. 32–44 PLN)
- Hot-dog na stacji benzynowej: ok. 35–50 SEK (ok. 14–20 PLN)
- Kanelbulle (cynamonka) w kawiarni: ok. 35–55 SEK (ok. 14–22 PLN)
Transport i logistyka
- Paliwo – benzyna 95 (1l): ok. 18–20 SEK (ok. 7–8 PLN)
- Paliwo – diesel (1l): ok. 19–22 SEK (ok. 8–9 PLN)
- Most Öresund (przejazd samochodem w jedną stronę): ok. 600–670 SEK (ok. 240–270 PLN)
- Bilet komunikacji miejskiej (Göteborg, 1 przejazd): ok. 40–50 SEK (ok. 16–20 PLN)
- Congestion tax Göteborg (wjazd do centrum): ok. 9–22 SEK (ok. 4–9 PLN) za przejazd
Noclegi
- Hotel standardowy (3*), za noc: ok. 1200–1800 SEK (ok. 480–720 PLN)
- Hotel budżetowy / pensjonat: ok. 700–1100 SEK (ok. 280–440 PLN)
- Hostel (pokój dwuosobowy): ok. 500–700 SEK (ok. 200–280 PLN)
Da się jednak podróżować budżetowo. Sklepy spożywcze (Maxi ICA, Tempo, Circle K) są wszędzie i ceny podstawowych produktów są zdecydowanie bardziej przystępne niż gastronomia. Namiot zamiast hotelu obniża budżet jeszcze bardziej.
Co zabrać, jadąc do Szwecji samochodem
- Karta płatnicza obowiązkowo – Szwecja jest niemal całkowicie bezgotówkowa, gotówka bywa wręcz nieprzyjmowana
- Aplikacja EasyPark – do parkowania w miastach, parkomaty bywają rzadkością; zachowujcie zawsze potwierdzenie płatności
- Aplikacja Västtrafik To Go – do biletów na tramwaje i promy przy archipelagu Göteborga
- Ciepła bluza/kurtka nawet latem – wieczory bywają chłodne, szczególnie nad morzem i na wyspach
- Wygodne buty – klify przy Smögen i skaliste wyspy archipelagu to nie teren na sandały
- Rezerwacja promu z wyprzedzeniem – szczególnie w lipcu, popyt na trasę Świnoujście–Ystad jest wysoki
- Opłata za most Öresund – jeśli planujecie wypad do Kopenhagi od strony Malmö, przejazd mostem jest płatny i niemało kosztuje;
[CENA: opłata za przejazd mostem Öresund]
Podsumowanie
Roadtrip do Szwecji to był jeden z tych wyjazdów, gdzie sama logistyka stała się częścią przygody – nocny prom z kabiną, dzienny rejs powrotny z drzemką na pokładzie, elastyczne przemieszczanie się między dwiema bazami wypadowymi. Szwecja w lipcu zaskoczyła nas zielenią, spokojem i tym, jak naturalnie ludzie żyją tu blisko natury – nawet jeśli trzeba było pogodzić się z chłodniejszą pogodą i wyższymi cenami niż w Polsce.
Cała seria wpisów z tego wyjazdu:
- Göteborg – co zobaczyć w mieście i na archipelagu
- Malmö – co zobaczyć w mieście, które jest bramą do Danii
- Kopenhaga z Malmo w jeden dzień – co zobaczyć
Plusy:
- Prom jako wygodna i ciekawa alternatywa dla długiej jazdy przez Niemcy
- Piękna, zielona przyroda i świetna infrastruktura rowerowa
- Elastyczność dwóch baz wypadowych z możliwością wycieczek w okolicę
- Długie dni w lipcu – więcej czasu na zwiedzanie
- Bliskość Danii i Kopenhagi jako naturalne rozszerzenie trasy
Minusy:
- Wysokie ceny gastronomii i atrakcji
- Pogoda w lipcu bywa kapryśna i chłodniejsza niż na południu Europy
- Konieczność wcześniejszej rezerwacji promu w sezonie
Moja ocena: 7/10
Tabela – ściąga z trasy
| Etap | Miejsce | Co warto wiedzieć |
|---|---|---|
| Start | Świnoujście | Prom nocny Polferries, kabina z oknem |
| Dzień 1 | Ale’s Stenar k. Ystad | Kamienne ustawienie z V–VII w., wstęp wolny |
| Po drodze | Lund / Kulturen | Skansen w centrum, ok. 1,5 godz. |
| Baza 1 | Göteborg (4 noce) | World of Volvo, Haga, archipelag – [LINK] |
| Wycieczka | Smögen | Wioska rybacka + klify Bohuslän |
| Wycieczka | Kopenhaga | Nyhavn, Rundetårn – [LINK] |
| Baza 2 | Malmö (4 noce) | Zamek Malmöhus, Jakriborg – [LINK] |
| Powrót | Ystad → Świnoujście | Prom dzienny, fotele, widok na port |










